Rewanż wzięty!

Siatkarze Mostostalu zrewanżowali się Resovii Rzeszów za porażkę z pierwszej rundy i pokonali podopiecznych Jana Sucha 3:2. Mecz mógł się równie dobrze skończyć po trzech odsłonach, jednak kędzierzynianie przypieczętowali swoją wygraną dopiero w tie-breaku.

Dzisiejsze spotkanie miało być jednym z ciekawszych tej kolejki, i trzeba przyznać, że takie było. Gdy wszystkim kibicom zebranym w hali przy ulicy Mostowej wydawało się, że po dwóch pewnie wygranych pierwszych partiach mecz skończy się w godzinę, Resovia ugrała kolejne dwie odsłony. Zwłaszcza partia czwarta była bardzo zacięta i zakończyła się na przewagi 23:25.
W tie-breaku losy spotkania ważyły się do połowy seta, gdyż do tego stanu oba zespoły walczyły punkt za punkt. Jednak trzy autowe ataki gości ze środka rozwiały ich sen o wygranej, gdyż takiej przewagi Mostostal nie pozwolił sobie już wyrwać z ręki.

W dzisiejszym meczu kibice mogli oglądać dobrą siatkówkę, na dramaturgię także nie można było narzekać. Dodatkowe emocje spotkały tych kibiców, którzy postanowili na mecz przyjechać własnym środkiem transportu. Tu kamyczek do ogródka organizatorów meczu – nieodśnieżone parkingi oraz ich organizacja sprawiły, że kibice którzy nierzadko jechali wiele kilometrów na mecz, nie mieli gdzie postawić auta i krążyli po całym osiedlu.

Może Ci się również spodoba