Grzegorz Pilarz: wciąż gramy o wysoką stawkę

Siatkarze ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po raz kolejny nie sprostali wymaganiom postawionym przez zawodników Jastrzębskiego Węgla i podobnie jak w pierwszej rundzie fazy zasadniczej przegrali przed własną publicznością 3:1.
Zdaniem drugiego rozgrywającego ZAKSY Grzegorza Pilarza, który dzisiaj od trzeciego seta zastąpił na boisku Michała Masnego uważa, że do wygranej w czwartek partii zabrakło paru zakończonych kontrataków. Podkreśla jednak, że jego zespół nadal jest w grze i na pewno do końca będzie walczył o brązowy medal.
Jak Pan uważa co przyczyniło się do porażki w dzisiejszym spotkaniu?
– Ciężko powiedzieć… Myślę, że za dużo dzisiaj było niewykorzystanych kontrataków. Szczególnie można było to zobaczyć w czwartym secie. Patrząc na jego końcowy wynik do wygranej zabrakło dwóch, trzech skończonych kontrataków. Okazji do nich mieliśmy naprawdę sporo i wówczas wynik byłby zupełnie inny.
Początek meczu w Waszym wykonaniu był tragiczny. Nic Wam nie wychodziło.
– Fakt pierwszy set nie wyszedł nam najlepiej. Gramy teraz trochę zupełnie innym składem. Trzeba pamiętać, że nie ma dwóch podstawowych zawodników: Jakuba Novotnego i Terenca Martina.
Ale to chyba nie jest usprawiedliwienie?
– Fakt to nie jest usprawiedliwieniem, bo to nie jest początek sezonu. Trenujemy już w takim składzie od początku sezonu, ale podczas spotkań przez całą ligę grali inni zawodnicy. Mimo tego, że treningi spędzamy razem to w trakcie spotkania gra wygląda zupełnie inaczej i wszystko musi się zazębiać. Na to nie ma już czasu, bo rozgrywki dobiegają końca, ale musimy sobie z tym jakoś poradzić i walczyć do końca.
W kolejnych partiach Wasza gra była już o wiele lepsza. Walka była bardzo wyrównana.
– Tak, ale nie udało się wygrać. Cóż jutro mamy następny dzień, następny mecz i na pewno go nie oddamy go łatwo przeciwnikowi. Dalej jesteśmy w grze o brązowy medal.
Przed tym spotkaniem wielu fachowców obawiało się, że po przegranej z Resovią Rzeszów ujdzie z Was powietrze, ale w dzisiejszym spotkaniu pokazaliście, że wciąż chcecie walczyć.
– Tak i na pewno będziemy walczyć. Wciąż gramy o wysoką stawkę. Brązowy medal będzie dla każdego z nas dużym sukcesem, dużym osiągnięciem. Nie odpuścimy.
A jak Pan myśli jakim wynikiem zakończy się jutrzejsze spotkanie?
– Nie będę przewidywał wyniku. Chcę tylko żebyśmy zagrali dobry mecz. Jaki będzie jego wynik przekonamy się jutro.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *